Światowa Organizacja Turystyki: branża notuje wzrost

Według Światowej Organizacji Turystyki branża turystyczna ma się z czego cieszyć: wyniki za rok 2012 są bardzo zadowalające. Czy rok 2013 okaże się równie pomyślny?

Wiele wskazywałoby, że tak się właśnie stanie. Takie zwroty, jak bilety autokarowe eurobus, są dziś wyszukiwane w Internecie częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Żyjemy w okresie historycznym, w którym podróżowanie po świecie jest najłatwiejsze i najtańsze. I wiele wskazuje na to, że może być tylko lepiej.

Wzrost w 2012

Z informacji udostępnionych przez Światową Organizację Turystyki wynika, że w 2012 r. kwota rachunków wystawionych na całym świecie za usługi turystyczne wzrosła o 4 procent, sięgając ponad biliona dolarów. Najwięcej pieniędzy turyści zostawili – co ciekawe – w Europie; wydali tu aż 43 proc. całej kwoty przeznaczonej na turystykę. Europa pozostaje więc królową branży – nieodmiennie to nasz kontynent przyciąga najwięcej przyjezdnych z całego świata.

Warto dodać, iż liczba wyjazdów turystycznych również wzrosła o 4 proc., przekraczając aż miliard zarejestrowanych podróży. To oznaczałoby, że turysta podczas wyjazdu wydaje średnio 1000 dolarów – nieco ponad 3000 zł. Do turystów wydających najwięcej zaliczają się Amerykanie i Chińczycy, którzy dopiero „odkrywają” turystykę, ale najwyraźniej robią to z wielkim entuzjazmem.

Prognozy na 2013

Jak powyższe dane mają się do zapowiedzi na obecny rok? Instytut Gallupa informuje, że w 2013 zaledwie 20 procent Amerykanów uda się na wakacje. To bardzo zły wynik, zwłaszcza że mówimy o nacji, która jest jednym z głównych motorów napędowych turystyki. Sytuacja w USA wydaje się tym gorsza, że – jak informuje Center for Economic and Policy Research – około jedna czwarta osób zatrudnionych w małych firmach nie ma prawa do wzięcia urlopu.

Jak donoszą media, biura turystyczne są zaniepokojone prognozami – tym bardziej, że wydają się one sprawdzać. Ruch w amerykańskich agencjach podróży jest nikły. Czy niepokojące trendy dojdą do Europy? Odpowiedź na to pytanie poznamy zapewne dopiero za kilka miesięcy, gdy przeanalizowany zostanie ruch w okresie wakacyjnym.

MP